competition_info=""

logo

Z ŻYCIA GWIAZD

Jako jedyny wierzył w cud? Osamotniony kibic Wigier świętował w Częstochowie po niezwykłym finiszu I ligi!

Kibice Wigier Suwałki nie wierzyli chyba przed ostatnią kolejką Fortuna I ligi w cud. Na mecz z Rakowem w Częstochowie pojechał tylko jeden kibic z Suwalszczyzny. I po spotkaniu na boisku lidera miał ogromne powody do radości.

 

Wigry przed ostatnią kolejką sezonu miały iluzoryczne szanse na utrzymanie. Same musiały wygrać na boisku najlepszego w I lidze Rakowa Częstochowa, a po drugie musiały liczyć, że Bytovia pokona GKS w Katowicach.

 

Wigry swoje zrobiły, bo po bramce w 90. minucie wygrały niespodziewanie 2:1, a Fedor Nazarov czekał wraz z piłkarzami na wieści z Katowic. Tam było 1:1, a więc wynik oznaczający spadek Wigier. Nagle w ostatniej akcji meczu Bytovia strzeliła gola na wagę wygranej. Uczynił to bramkarz gości Andrzej Witan. Stał się cud, bo Wigry utrzymały się w I lidze!

 

Nazarov wraz z piłkarzami, którzy kilka chwil wcześniej podeszli pod sektor, by podziękować mu za wsparcie, mógł zacząć szaleńcze świętowanie!

 

https://www.polsatsport.pl/wiadomosc/2019-05-20/jeden-kibic-swietowal-w-czestochowie-utrzymanie-wigier/

  • OCEŃ

REKLAMA

Zdjęcie reklamy
}